Spadki na Wall Street = nowe akcje w portfelu

Korelacja pomiędzy zachowaniem amerykańskiego rynku akcji a naszą GPW bywa szczególnie silna w czasie spadków za wielką wodą.

spx vs wig 1y

Zakładając, że ubiegłotygodniowy zjazd na S&P 500 (niespełna -12% licząc od historycznego szczytu z końca stycznia) jest jedynie silną korektą w równie silnym trendzie wzrostowym, do portfela dokupiłem kolejny pakiet akcji.

…ale dlaczego uważam, że to tylko korekta?

  • Bessy z reguły nie rozpoczynają się pionowym wodospadem w dół, a wejściem rynku w kilkumiesięczny okres powolnych wzrostów lub konsolidacji (kolor czerwony na poniższym wykresie). Najpierw najlepsze – nakręcające hossę spółki przestają „ciągnąć” i zatrzymują się w miejscu. Dopiero później dochodzi do spadków.
  • Nawet, jeśli jesteśmy już blisko szczytu, to wciąż istnieje spore prawdopodobieństwo na odreagowanie ostatnich spadków i kolejny atak na maksima, a potem może faktycznie zaczną się prawdziwe spadki? Kto wie.
  • Korekty (kolor pomarańczowy), nawet głębsze od aktualnej, nie muszą wcale oznaczać końca trendu wzrostowego.

spx 20y

Wyjątkowo ciekawie prezentuje się też sytuacja na kontraktach terminowych na indeks Standard & Poor’s 500:

sp futures 5m

  • Zarówno wtorkowe, jak i piątkowe spadki, zostały wyraźnie zatrzymane tuż nad granicą 2530 punktów. Świadczy to według mnie o sporej sile popytu i niemałej rzeszy trejderów zbierających „towar” po okazyjnych cenach.
  • Spodziewam się, że cała korekta miała na celu wyrzucenie z rynku inwestorów o nieco słabszych nerwach, wyczyszczenie ich stop lossów, a następnie odkupienie papierów po znacznie niższych cenach niż jeszcze tydzień temu. Warto zauważyć, że na S&P 500 znajdujemy się obecnie na poziomie cen z listopada 2017, a były w ubiegłym tygodniu momenty, gdy byliśmy na poziomie kursów z października ubiegłego roku. Coś jest w powiedzeniu, że byki wchodzą po schodach, a niedźwiedzie skaczą z okien… 😉
  • Wątpię, by piątkowe longi zbierane były z rynku tylko po to, by szybko wyjść z pozycji na niewielkim zysku. Dlatego zdziwię się, jeśli nie ujrzymy w następnych tygodniach ataku na styczniowe maksima.
  • Jako, że spekulacyjnie lubię zagrywać pod podwójne ubicie dołka/szczytu, to nie omieszkałem wczoraj zająć na S&P 500 pozycji długiej po kursie 2580 ze stop lossem położonym na wysokości zielonej linii oznaczonej na powyższym wykresie.

Wiem, że powyższe założenia wiążą się ze znacznymi uproszczeniami i skupiają się głównie na analizie technicznej. Nie widzę jednak sensu, by zbytnio komplikować sprawy. Gdybym chciał dziś zacząć budować długoterminowy portfel akcyjny, to byłbym daleki od większych zakupów, gdyż rozwinięte rynki akcyjne (jak USA) są obecnie bardzo wyprzedane, natomiast te wschodzące (jak nasz) również do tanich już nie należą.

Od spekulacyjnych przemyśleń do blogowego portfela inwestycyjnego

Wracając do wspomnianego zakupu akcji na GPW, piątkową słabość naszego rynku postanowiłem wykorzystać kupując pakiet akcji spółki LSI Software po kursie 13,00 zł. Jest to kolejny mały podmiot o niskiej wycenie fundamentalnej oraz ciekawych perspektywach rozwoju (więcej na temat tego segmentu w blogowym portfelu na jego dedykowanej podstronie).

Kryteria wyboru spółki LSI Software opisywałem w poprzednim poście poświęconym zakupowi trzech innych giełdowych maluchów – British Automotive Holding, Kania oraz SEKO. Z całej czwórki LSI zdaje się najmocniej wpisywać w moją filozofię inwestycyjną, gdyż należy do rozwojowego sektora IT oraz charakteryzuje się najagresywniejszymi wzrostami wyników w ujęciu kwartalnym.

Z niecierpliwością oczekuję sezonu wyników spółek giełdowych za rok 2017, który wstępnie zweryfikuje moje przewidywania. Przed wakacjami planuję również odchudzić portfel akcyjny. Po pierwsze dlatego, że okresy urlopowe rzadko charakteryzują się większymi wzrostami. Po drugie, ponieważ liczę się z możliwością czającej się za rogiem bessy, która prędzej czy później nadejdzie, a wolałbym ją zastać z mniejszą ekspozycją na akcje, a większą ekspozycją na ETFy surowcowe. I powód trzeci, dość prozaiczny – w blogowym portfelu znajduje się obecnie aż 13 spółek, co powoduje dość wysokie rozproszenie ryzyka potencjalnych strat, ale też potencjalnych zysków w przypadku wystrzału którejś ze spółek w górę. 😉 Zauważyłem również, że najlepiej czuję się mając w portfelu mniej niż 10 podmiotów.

Spółka Data zakupu Kurs zakupu Aktualny kurs Stopa zwrotu Wielkość spółki
11B 21.04.2017 190,30 205,00 7,72% mała (sWIG80)
11B 26.04.2017 175,00 205,00 17,14% mała (sWIG80)
ALL 18.08.2017 18,05 15,50 -14,13% mała
AMB 09.01.2017 14,50 12,85 -11,38% mała
BAH 15.01.2018 9,64 8,88 -7,88% mała (sWIG80)
CDR* 24.06.2016 24,70 106,20 329,96% średnia (mWIG40)
DNP 18.08.2017 49,99 79,65 59,33% średnia (mWIG40)
GBK 11.12.2017 22,89 15,60 -31,85% mała (sWIG80)
IFI 28.11.2017 3,99 3,20 -19,80% mała
KAN 17.01.2018 1,75 1,57 -10,29% mała
LRQ 15.12.2017 16,47 16,00 -2,85% mała
LSI 09.02.2018 13,00 12,95 -0,38% mała
QNT 11.12.2017 14,95 19,05 27,42% mała
SEK 16.01.2018 10,50 9,60 -8,57% mała

* – obliczenia uwzględniają wypłaconą w 2017 r. dywidendę

Giełdowe ahoj!
Łukasz

3 uwagi do wpisu “Spadki na Wall Street = nowe akcje w portfelu

  1. Dzień dobry.
    Czytam bloga od pół roku. Mam akcje IFI.
    Chciałbym zapytać „proste” pytanie: Trzymać czy sprzedać? Jestem 18% na minusie nie mam zbyt dużego stażu na giełdzie

    Polubienie

    1. Dzień dobry,

      W takim razie dziękuję za regularne poświęcanie czasu na czytanie moich wypocin 😉

      Jeśli chodzi o iFirmę, to nie wpadam jeszcze w panikę. Ostatnie spadki mogą być efektem korekty na całym rynku.

      Martwić może jeden z ostatnich komunikatów spółki:
      https://www.ifirma.pl/wp-content/uploads/2018/01/RB_05_2018_Komunikat_KDPW_o_rejestracji_akcji.pdf

      Z niego oraz wcześniejszych raportów bieżących wynika, że jeden z akcjonariuszy spółki wystąpił o:
      1) przekwalifikowanie całkiem sporego pakietu 327 500 akcji z imiennych na okaziciela
      2) oraz o wprowadzenie ich do obrotu na GPW.

      Od 4 dni mamy też wyraźnie podwyższony wolumen obrotu na spółce – prawdopodobnie akcje te są właśnie upłynniane, co dodatkowo zbija cenę.

      Podstawowe pytanie brzmi z jakiego powodu ktoś tak szybko wyprzedaje walory relatywnie mało płynnej spółki. Czy posiada jakieś inside info, które źle wpłynie na kurs akcji w przyszłości czy po prostu realizuje zysk ze swojego pakietu akcji?

      Osobiście zamierzam obserwować kurs i wolumen w najbliższych dniach. Kluczowa jest według mnie strefa tuż nad 3,00 zł za akcję – myślę, że wielu inwestorów może mieć tam wyznaczoną strefę wsparcia i jej długotrwałe przebicie w dół spowoduje najpewniej zwiększoną wyprzedaż akcji.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s