5 największych mitów dotyczących inwestowania w akcje

Przed zakupem pierwszego pakietu akcji skutecznie powstrzymywały mnie swego czasu pewne obawy. Wywodziły się one z opinii zasłyszanych w mediach bądź od znajomych. Z czasem dotarło do mnie, że wiele z powszechnie panujących poglądów na temat giełdy stanowią, w mniejszym lub większym stopniu, mity:

  1. Podstawową barierą wejścia na rynek giełdowy jest wymagany duży kapitał początkowy. Otóż nie! Sam zaczynałem od kwot rzędu kilkuset złotych i zupełnie nie przeszkadzało mi to w osiąganiu zysków (bądź strat, patrz: Integer). 🙂
  2. Do swobodnego poruszania się po rynku kapitałowym potrzebna jest spora wiedza. Rynek kapitałowy jest z pewnością bardzo złożony i kilka podręczników czy szkoleń nie nauczy nas jego wyczucia oraz nietracenia na nim pieniędzy, jednak najlepszą i najbardziej skuteczną metodą na nabycie tej wiedzy jest niestety nauka na własnych błędach i własnych pieniądzach. Dlatego też, odnosząc się tutaj również do punktu pierwszego, dobrze jest zaczynać od małych kwot.
  3. Czasochłonność. Gra na giełdzie wymaga codziennego śledzenia informacji publikowanych przez spółki giełdowe i portale ekonomiczne. Z czasem jednak nauczymy się wychwytywać najważniejsze informacje, co znacznie zmniejszy wymaganą na tę czynność ilość czasu. Nie uda się jednak tego parametru sprowadzić do zera.
  4. Formalności związane z obracaniem akcjami. Po każdym roku podatkowym, podczas którego posiadaliśmy jakiekolwiek akcje, zobowiązani jesteśmy do wypełnienia rocznej deklaracji podatkowej dotyczącej zysków kapitałowych. Tematyce tej poświęciłem odrębny wpis. Jest to operacja wykonywana jedynie raz na rok. Oprócz tego cały obrót akcjami notowanymi na GPW odbywa się elektronicznie – za pośrednictwem naszego rachunku maklerskiego (jak założyć taki rachunek również opisywałem w jednym ze swoich postów). Z obrotem akcjami zazwyczaj nie wiążą się żadne dodatkowe formalności.
  5. Duże koszty transakcyjne. Niekoniecznie. Prowizje na najpopularniejszych rachunkach maklerskich mieszczą się w okolicach 0,38-0,39% wartości całej transakcji (dla przykładowej transakcji kupna/sprzedaży akcji o wartości 1 000 zł będzie to niecałe 4 zł). Drugim kosztem jest dla nas podatek od zysków kapitałowych w wysokości 19% od tego, co zarobimy (a nie całej kwoty, na jaką opiewają kupowane/sprzedawane akcje). Prowizję i podatek od transakcji giełdowej na czynniki pierwsze rozkładałem tutaj.

Podsumowując, mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że akcje nie są wcale tak straszne, jak wydawało mi się, zanim dokonałem na GPW swojego pierwszego zakupu. 🙂

Giełdowe ahoj!
Łukasz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s