Rosja, czyli moja pierwsza inwestycja zagraniczna

Potencjalnych okazji do zakupu instrumentów finansowych po okazyjnej na dany moment cenie możemy upatrywać się nie tylko na naszym rodzimym rynku, ale także za granicą. Zakup niedowartościowanych walorów jest moim zdaniem jednym z kluczowych warunków umożliwiających osiągnięcie ponadprzeciętnej stopy zwrotu i właśnie dlatego od pewnego czasu obserwuję rynek rosyjski. Jeśli chodzi o inwestowanie mamy tutaj 3 podstawowe możliwości:

  1. Bezpośrednia inwestycja w akcje na giełdzie rosyjskiej – w tym przypadku musielibyśmy znaleźć biuro maklerskie, które umożliwia dokonywanie transakcji na rynku rosyjskim. Jest to rynek niszowy i nie jest zbyt on często widywany w ofertach polskich platform inwestycyjnych. Przyznam szczerze, że nie przeglądałem dokładnie dostępnych możliwości, ponieważ bezpośrednie inwestowanie w akcje wiąże się z kolejnym krokiem, jakim byłoby wybranie odpowiednich spółek, w których akcje chciałbym zainwestować. Mam świadomość, że moja wiedza na temat funkcjonowania rosyjskiej giełdy, jak i notowanych na niej podmiotów gospodarczych jest niewystarczająca, by podejmować tego typu decyzje. Jest to według mnie wariant najtrudniejszy i najbardziej czasochłonny z przytoczonych przeze mnie w tym poście.
  2. Inwestycja w jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych – tutaj sprawa jest o tyle ułatwiona, że zarządzający funduszem martwią się za nas, w co zainwestować środki, a wyniki funduszu nie powinny znacząco odstawać od obrazu całego rynku rosyjskiego. Zakupujemy więc jednostki uczestnictwa w wybranym funduszu i dalej pozostaje nam już tylko śledzić jego notowania. Minusem są opłaty za nabycie i zarządzanie naszymi pieniędzmi. W przypadku funduszy operujących na aktywach rosyjskich, z których prospektami się zapoznałem, opłaty za nabycie zaczynały się od 3% (naliczane w momencie nabycia jednostek funduszu), natomiast najniższe opłaty za zarządzenie wynosiły 3,5% (w skali roku). Podsumowując – przez pierwszy rok trwania inwestycji fundusz, w którego aktywa byśmy zainwestowali, musiałyby uzyskać prawie 7% wzrostu, żebyśmy w ogóle wyszli na zero. W przypadku branego przeze ze mnie pod uwagę rynku rosyjskiego jest to alternatywa droższa, ale i wygodniejsza od bezpośredniej inwestycji w wybrane akcje spółek rosyjskich.
  3. Ostatnią z rozpatrywanych przeze mnie możliwości stanowiła bezpośrednia inwestycja w rosyjską walutę. Zależność między moskiewską giełdą papierów wartościowych, a rosyjskim rublem możemy zobaczyć na poniższym wykresie porównującym notowania indeksu RTS (Russian Trading System Index, ticker RTSI – jest to indeks giełdowy obliczany dla 50 największych spółek notowanych na giełdzie moskiewskiej) z notowaniami kursu rosyjskiego rubla względem amerykańskiego dolara na przestrzeni ostatnich 10 lat:
    rts-vs-rub
    Wybranie do tego zestawienia kursu rubla do dolara nie jest przypadkowe, ponieważ RTSI obliczany jest właśnie w dolarach. Ciekawostkę stanowi tutaj fakt, że na giełdzie moskiewskiej znajdziemy również indeks MICEX wyrażany w rublach, którego to kurs będzie się w ostatnich latach prezentował zgoła inaczej, niż kurs RTSI. Jest to spowodowane niskim ostatnimi czasy kursem rubla względem dolara. Zakupu rosyjskiej waluty dokonać możemy tradycyjnie w kantorze wymiany walut lub w internetowym kantorze wymiany walut (tutaj warunkiem jest posiadanie bankowego konta walutowego w rublach). Bezpośrednia inwestycja w walutę stanowi najtańszą spośród rozpatrywanych przeze mnie opcji. Nie ponosimy tutaj żadnych dodatkowych opłat. Warto też pamiętać, że w każdym kantorze możemy próbować negocjować cenę i im więcej wybranej waluty chcemy kupić, tym na większą obniżkę możemy liczyć. Wartym odnotowania jest także fakt, że notowania walut dostępne w serwisach ekonomicznych, jak np. stooq.pl, który to polecałem w swoim wcześniejszym poście, zawsze nieco odbiegają od tych obowiązujących w kantorach wymiany walut. Wszak kantory muszą z czegoś żyć. 🙂 Jeśli mamy taką możliwość, dobrze jest też sprawdzić kursy w przynajmniej kilku kantorach, zanim zdecydujemy się na zakup. Ciekawą stroną jest kantory.pl, gdzie możemy sprawdzić obecnie obowiązujące w kantorach stacjonarnych i internetowych kursy walut.

Decyzja, czyli zakup rosyjskich rubli

Po rozważeniu trzech powyższych opcji zdecydowałem się udać do kantoru i zakupić ruble po kursie 0,06930 zł (oczywiście po niewielkiej negocjacji ceny). 🙂

Dlaczego akurat Rosja?

Prześledźmy poniższy wykres wspomnianego RTSI:

rts

Widzimy na nim ogromny spadek w roku 2008 spowodowany globalnymi skutkami kryzysu finansowego. Od początku roku 2009 giełda rosyjska odrabiała straty, aż do pojawienia się pierwszych oznak osłabienia w roku 2011. Kluczowy z naszego punktu widzenia jest rok 2014, kiedy to w marcu tego roku Unia Europejska rozpoczęła stopniowe wprowadzania środków ograniczających, czyli sankcji „w odpowiedzi na bezprawną aneksję Krymu i celową destabilizację Ukrainy”. Lista owych sankcji jest całkiem pokaźna i zobaczyć ją można na oficjalnej stronie Rady Europejskiej. Spadki po wprowadzeniu tychże środków ograniczających trwały do stycznia ubiegłego roku, kiedy to rosyjski indeks giełdowy zaczął odrabiać straty, mimo, że wprowadzone przez Unię sankcje wciąż obowiązują. Zmienił się po prostu sentyment inwestorów wobec Rosji, która pod koniec roku 2014 i w roku 2015 była na rynku wyceniana bardzo nisko (nawet biorąc pod uwagę nałożone na nią sankcje). Podobnie prezentuje się wykres kursu rosyjskiego rubla względem naszej złotówki:

rubpln

Bardzo dobrym pomysłem byłby według mnie zakup rosyjskiego rubla za amerykańskiego dolara, który to jest ostatnio na poziomach cenowych nie widzianych od kilkunastu lat. Nie posiadam jednak dolarów, więc kupuję za to, co mam, czyli złotówki. 🙂

Nie ukrywam, że zakup przeze mnie rosyjskiej waluty jest zagraniem pod zniesienie sankcji międzynarodowych wobec Rosji. Powinno to spowodować znaczny wzrost kursu rubla, jak i kursów akcji spółek notowanych na moskiewskiej giełdzie. Nawet, jeśli nie nastąpi to w najbliższym czasie, notowania rosyjskiej waluty względem innych walut z ubiegłych 12 miesięcy pokazały, że może ona utrzymywać trend wzrostowy pomimo obowiązujących ograniczeń gospodarczych. Przychylność Białego Domu wobec Rosji jest dodatkowym czynnikiem wpływającym pozytywnie na notowania rubla. Jeśli chodzi o zagrożenia, to stanowi je z pewnością słaby ostatnimi czasy złoty, którego to potencjalne umocnienie wpłynie negatywnie na zyski z opisywanej inwestycji. Drugim istotnym czynnikiem ryzyka jest fakt, że mocny rubel nie jest na rękę rządzącym na Kremlu i już mają miejsce działania w celu osłabienia rosyjskiej waluty. Póki co bezskuteczne.

W przypadku zagranicy ostatnio szczególną uwagę poświęcam również rynkom: meksykańskiemu i tureckiemu, ale są to historie na odrębnego posta…


Wszystkie opisywane na blogu inwestycje mają się aktualnie następująco:

Akcje GPW Zakup Aktualna wycena Zysk Stopa zwrotu
Cena Wartość Cena Wartość
ITG 132,50 zł 530,00 zł 42,92 zł 171,68 zł -358,32 zł -67,61%
CDR 24,70 zł 889,20 zł 71,00 zł 2 556,00 zł 1 666,80 zł 187,45%
Waluta Cena zakupu Aktualny kurs Stopa zwrotu
RUB 0,06930 zł 0,06810 zł -1,73%

Stan na ubiegły piątek wieczorem. Stopa zwrotu na rublu ujemna z powodu różnicy (spreadu) pomiędzy kursem sprzedaży i kupna w kantorach (jako aktualny kurs wyceny przyjąłem najkorzystniejszą wartość dostępną w kantorach stacjonarnych w kraju).


Giełdowe ahoj!

Łukasz

3 thoughts on “Rosja, czyli moja pierwsza inwestycja zagraniczna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s